Olaf Grzeganek

Nazywam się Olaf Grzeganek i jestem uczniem klasy 3Inf A. Moje zainteresowania są bezpośrednio związanie z kierunkiem który wybrałem, czyli informatyką. Do grona moich zainteresowań należą również muzyka, sport, gry komputerowe, szachy i inne sporty ekstremalne. Program Erasmus+, a z nimi praktyki w Hiszpanii są dla mnie możliwością poszerzenia horyzontów w dziedzinie kulturoznawstwa, języka, a także umiejętności zawodowych.

Opinia o praktyce:

Czas spędzony w Hiszpanii, którego miałem okazję doświadczyć dzięki programowi Erasmus+ jest dla mnie dużym krokiem na przód dzięki doświadczeniu, którego nabrałem za pomocą praktyk. Był to również pierwszy krok w rutynę pracowania w zawodzie, a co za tym, podszlifowanie języka angielskiego, co było dla mnie wielkim przeżyciem. Warto też wspomnieć o wszystkich wspaniałych miejscach w Sewilli i poza nią, które mogliśmy dzięki projektowi zwiedzić, ponieważ zostają one w pamięci na długo, a ich historia nie raz potrafi zaskoczyć . Program Erasmus+ pokazał, i nie tylko, dał namiastkę pracownia w zawodzie, ale również pokazał jak piękna może być Sewilla, jak tylko chce się ją poznać.

Praca:

Rozpocząłem praktyki w firmie „I-Tres”, jednakże nie spełniała moich oczekiwań. Co prawda, robiłem tam rzeczy jakimi zajmuje się technik informatyk, jednak pracy tej nie było zbyt wiele. Napisałem zatem wniosek o zmianę miejsca pracy i szybko zostałem przeniesiony do firmy „APP Informatica”, w której pracuje mój kolega z projektu – Kamil Grześkowiak. Opiekuje się mną Cesar, który dogląda moją pracę, wspiera swoją wiedzą, poprawia moje błędy, a także dzieli się ze mną radami. Codziennie otrzymuję od niego nowe zadania, które pozwalają mi ćwiczyć swoje umiejętności lub nabywać nowe. Udostępnił on nam także platformę edukacyjną firmy Epson, dzięki której możemy poznać budowę drukarek, projektorów i innych produktów Epson. Gdy Cesar jest nieobecny, jego miejsce zajmuje Pedro, jego współpracownik, który lubi polecać nam naprawę drukarki jako zadanie. Moimi obowiązkami są naprawa drukarek, diagnoza, naprawa oraz konfiguracja komputerów i laptopów, asystowanie przy naprawie hulajnóg elektrycznych i konserwacja sprzętu komputerowego. Atmosfera w firmie jest bardzo dobra, przyjemnie pracuję się z rówieśnikiem i wspierającym opiekunem. Zawsze otrzymuję odpowiedź na swoje pytania. Podróż do pracy autobusem zajmuje ok. 20 minut, a dojście do przystanku pozwala oglądanie dzielnicy Macarena. Rozpoczynam swoją pracę o 8:30, wtedy w kawiarniach i piekarniach jest największy ruch. Idąc ulicami, zapachy świeżego pieczywa i kawy umilają podróż.

Zakwaterowanie:

Nasza dwójka została przydzielona do dużego mieszkania w centrum miasta, gdzie mieszkamy z naszą „host-matką” Lucią oraz jej siostrą, Marią. Przez krótszy okres czasu, mieliśmy również okazję mieszkać z córką Marii, Gabrielą, 22 letnią studentką sztuki z Newcastle w Wielkiej Brytanii.

Mamy do swojej dyspozycji niewielki pokój, a także osobną łazienkę oraz garderobę. Jak na dwie osoby, jest tu sporo miejsca. W pokoju panuje komfortowa temperatura, a także mamy tu wszystko, czego nam potrzeba, łącznie z m.in. wentylatorem, czy dostępem do internetu. Możemy również korzystać z ogólnodostępnego salonu oraz kuchni. 

Komunikacja jest bezproblemowa: nasi współdomownicy rozmawiają po angielsku w stopniu komunikatywnym, a także mamy możliwość luźnego rozmawiania na różne tematy, m.in o lokalnych atrakcjach, codziennych obowiązkach, a także o szeroko rozumianym światopoglądzie. Nie mamy też jakiegokolwiek problemu związanego z kuchnią i posiłkami: na ten moment nie było żadnego dania, które by nam nie smakowało. Na ogół śniadanie przygotowujemy sobie sami z produktów dostępnych w kuchni, natomiast gotowy lunch i kolację mamy zostawione do odgrzania wtedy, kiedy będziemy głodni. Wiąże się to z dosyć luźnymi godzinami spożywania posiłków, co jest dla nas dodatkowym atutem. Jest to spowodowane długimi godzinami pracy Lucii oraz tym, że dość długi czas nie ma jej w domu, co nie jest wielkim problemem. Kolejnym aspektem naszego zakwaterowania jest dość duża doza autonomii i prywatności, którą posiadamy, wliczając w to godziny powrotu do domu oraz wspomniane wcześniej godziny posiłków.

Ogólnie rzecz biorąc, trafiliśmy na doskonałe miejsce zamieszkania na czas miesięcznych praktyk w Sewilli. Dzięki lokalizacji w centrum miasta, wszędzie mamy dość blisko. Z pewnością będziemy miło wspominać to miejsce.

~ Grzeganek Olaf, Marceli Vogt