Marcin Trembaczowski
Moją przygodę z komputerami zacząłem już ja początku podstawówki. Zacząłem od zabawy z komputerem i rozwiązywaniem na nim drobnych problemów. Moim hobby jest programowanie, potrafię sporo czasu poświęcić temu, kocham to robić. Cieszę się, że mogłem wziąć udział w tych praktykach pozwoliły mi one rozwinąć moje umiejętności oraz przeżyć wiele przygód.
Opinia o praktyce:
O zagranicznych praktykach słyszałem już wcześniej, postanowiłem spróbować i zmierzyć się z nowym miejscem. Kiedy przeszedłem rekrutację zacząłem mieć wątpliwości czy dam radę porozumieć się i podołać swoim zadaniom, jednak nie było się czego bać. Projekt traktowałem jako okazję i cieszę się, że z niej skorzystałem. Mimo średnich umiejętności w języku angielskim, a zerowych w hiszpańskim, miałem chęci, które sprawiły, że odniosłem sukces. Atmosfera czy to w pracy czy to w domu była mega miła, byłem bardzo szczęśliwy. Na pewno wiem, że będę chciał jeszcze tutaj wrócić.
Praca:
Pracuję w szkole San Pedro Crisologo, w dwóch budynkach dla dzieci i starszej młodzieży. Do pracy jadę metrem z Blas Infante do San Juan Bajo, droga nim zajmuję mi 2minuty, reszta drogi czyli dojście do metra oraz do szkoły trwa w sumie 20minut. Zajmuję się tutaj naprawą poszczególnych usterek z komputerem, instalacją i konfiguracją systemów. Zaczynałem od przygotowania komputerów oraz innych urządzeń takich jak projektory, tablice interaktywne do poprawnego działania na nowy rok szkolny. Konfigurowałem ustawienia systemu, a także konta użytkowników. Dodatkowo naprawiam typowo szkolne problemy typu niedziałający dźwięk, obraz lub sieć. Miłym faktem, że ufają mi, ponieważ zazwyczaj pracuje sam w salach z wszelakim sprzętem w środku. Mam dwóch szefów Manuel Magaña oraz Carmelo Torres, jednakże w mojej pracy szczególnie towarzyszy mi nauczycielka Pani Angus. Wspólnie działamy, lecz od rozpoczęcia roku szkolnego zadaniami zajmuję się będąc samemu. Zostałem tutaj bardzo ciepło przyjęty, każdy pracownik się ze mną wita. Wszyscy są bardzo mili i traktują mnie tutaj jak przyjaciela, także uczniowie witają się ze mną na korytarzu. Z szefami oraz Panią Agnus komunikuje się po angielsku, jednakże dodajemy do rozmowy trochę hiszpańskiego w końcu jestem w Hiszpanii. Większość niestety nie potrafi rozmawiać po angielsku, ale dzięki temu jest okazja, żeby podszkolić swoje umiejętności, oczywiście z pomocą tłumacza. Bardzo dobrze mi się tu pracuje, poznałem jak funkcjonuje taka szkoła oraz miałem okazję rozmawiać dość sporo po hiszpańsku.
Zakwaterowanie:
Obaj mieszkamy na dzielnicy Triana na ulicy Francisco Collantes de Teran u rodziny liczącej trzy osoby. Najczęściej przebywa tutaj matka, która nami się zajmuje. Jest ona jak najbardziej w porządku, jeśli czegoś potrzebujemy możemy ją zapytać i wysłucha naszych wszelkich próśb oraz sugestii. Od początku komunikujemy się z nimi korzystając z tłumacza. Przy pierwszym spotkaniu z lokatorką od razu, gdy zauważyła problem z komunikacją wyciągnęła tłumacz, co było miłym zaskoczeniem. Niestety nasza rodzina nie potrafi mówić po angielsku, jednakże używanie tłumacza, gestów wraz z podstawowymi umiejętnościami z języka hiszpańskiego potrafimy się zrozumieć. Mieszkanie jest w dobrym stanie, jednakże pokoje takie jak łazienka oraz nasz są bardzo małe. W domu znajdują się trzy koty, które są dla nas pozytywnym aspektem mieszkania tutaj, ponieważ obaj lubimy koty. Posiłki jemy podczas ustalonych godzin dostosowanych do godzin naszych prac. Jedzenie jest w porządku, momentami trafia się posiłek, który nam mniej smakuje, aczkolwiek właścicielka domu stara się dostosować jedzenie do naszych gustów. Niestety w naszym pokoju nie ma klimatyzacji, ale przynajmniej dostaliśmy wiatrak. Mamy wystarczająco miejsca na rzeczy osobiste, dodatkowo w razie potrzeby lokatorka zaoferowała nam więcej miejsca. Do pracy nie mamy daleko. Jeden z nas podróżuje metrem i dostaje się do pracy w 15 minut, a drugi autobusami mniej więcej pół godziny.
Podsumowując. Zakwaterowanie dało nam dużo możliwości poznania hiszpańskiej kuchni oraz stylu życia Hiszpanów. Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni w jaki sposób zostaliśmy ugoszczeni.
~ Nowicki Kuba, Trembaczowski Marcin
