Marceli Vogt
Jestem Marceli i uczę się w klasie 3infA. Mam dosyć szerokie zainteresowania i są to m.in. informatyka, historia, geografia, geopolityka. W wolnym czasie lubię poszerzać swoją wiedzę, grać w gry komputerowe, słuchać muzyki czy też spotykać się ze znajomymi. Program Erasmus+ i praktyki w Hiszpanii są dla mnie okazją do przeżycia ciekawej przygody, poznania lokalnej kultury, lub też poszerzenia swoich kompetencji zawodowych.
Opinia o praktyce:
Program Erasmus+ jest dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Dzięki niemu mam okazję aby mieszkać, pracować i poznawać kulturę Hiszpanii oddalonej o ponad 2000 km od granic Polski. Jest to dla mnie wiele nowych doświadczeń: pierwszy lot samolotem, odbywanie praktyk w zawodzie za granicą, a także mój pierwszy dłuższy wyjazd za granicę. Już teraz mogę dostrzec, jak wiele nauczył mnie ten projekt. Dzięki niemu można podszkolić swoje umiejętności językowe, polepszyć swoją zaradność życiową oraz zdolności interpersonalne, zwiększyć swoją samodzielność, poszerzyć horyzonty, zdobyć doświadczenie i wiele innych. Przebywanie w Hiszpanii jest też najlepszą okazją do poznania lokalnej kultury, kuchni, zwyczajów oraz zasmakowania tutejszego stylu życia. Dodatkowo, dzięki wycieczkom, czasowi wolnemu oraz doskonałej pogodzie, można poczuć się tu jak na przedłużonych wakacjach.
Niewątpliwie mogę stwierdzić, że projekt ten jest niezwykłą przygodą i lekcją, w której zdecydowanie warto wziąć udział. Polecam każdemu!
Praca:
Odbywam swoje praktyki w szkole CEIP El Manantial w miejscowości Bormujos. Mimo, że miejsce praktyk od mojego miejsca zamieszkania dzieli spora odległość, dojazd jest dość prosty. Cała trasa nie zajmuje mi więcej niż 40 minut. Pracuję 5 dni w tygodniu w godzinach od 8:30 do około 14:30.
Pracuję w szkole podstawowej, w której, w związku z rozpoczynającym się rokiem szkolnym, czekają mnie różne zadania i problemy do rozwiązania. Zajmuję się m.in. sprawdzaniem poprawności działania laptopów i komputerów, podłączam te urządzenia do projektorów w salach lekcyjnych, czy też identyfikuję i rozwiązuję problemy z ich działaniem. Nieraz moim zadaniem jest również przygotowanie wszystkich komputerów i tabletów na stanowiskach do pracy, konfiguracja ich ustawień, lub instalacja systemów i oprogramowania. Warto zaznaczyć, iż większość urządzeń, które można spotkać w szkole, działa w systemach operacyjnych opartych o Linuxa, przeznaczonych właśnie do celów edukacyjnych. Komunikacja między mną, a nauczycielami nie stanowi dużych problemów i odbywa się po angielsku.
Praktyka w hiszpańskiej szkole jest dla mnie dobrą okazją, by poznać pracę serwisanta sprzętu komputerowego od podszewki, poprawić swoje zdolności językowe, a także nauczyć się nowych umiejętności. Z pewnością jest to dobrze spędzony czas.
Zakwaterowanie:
Nasza dwójka została przydzielona do dużego mieszkania w centrum miasta, gdzie mieszkamy z naszą „host-matką” Lucią oraz jej siostrą, Marią. Przez krótszy okres czasu, mieliśmy również okazję mieszkać z córką Marii, Gabrielą, 22 letnią studentką sztuki z Newcastle w Wielkiej Brytanii.
Mamy do swojej dyspozycji niewielki pokój, a także osobną łazienkę oraz garderobę. Jak na dwie osoby, jest tu sporo miejsca. W pokoju panuje komfortowa temperatura, a także mamy tu wszystko, czego nam potrzeba, łącznie z m.in. wentylatorem, czy dostępem do internetu. Możemy również korzystać z ogólnodostępnego salonu oraz kuchni.
Komunikacja jest bezproblemowa: nasi współdomownicy rozmawiają po angielsku w stopniu komunikatywnym, a także mamy możliwość luźnego rozmawiania na różne tematy, m.in o lokalnych atrakcjach, codziennych obowiązkach, a także o szeroko rozumianym światopoglądzie. Nie mamy też jakiegokolwiek problemu związanego z kuchnią i posiłkami: na ten moment nie było żadnego dania, które by nam nie smakowało. Na ogół śniadanie przygotowujemy sobie sami z produktów dostępnych w kuchni, natomiast gotowy lunch i kolację mamy zostawione do odgrzania wtedy, kiedy będziemy głodni. Wiąże się to z dosyć luźnymi godzinami spożywania posiłków, co jest dla nas dodatkowym atutem. Jest to spowodowane długimi godzinami pracy Lucii oraz tym, że dość długi czas nie ma jej w domu, co nie jest wielkim problemem. Kolejnym aspektem naszego zakwaterowania jest dość duża doza autonomii i prywatności, którą posiadamy, wliczając w to godziny powrotu do domu oraz wspomniane wcześniej godziny posiłków.
Ogólnie rzecz biorąc, trafiliśmy na doskonałe miejsce zamieszkania na czas miesięcznych praktyk w Sewilli. Dzięki lokalizacji w centrum miasta, wszędzie mamy dość blisko. Z pewnością będziemy miło wspominać to miejsce.
~ Grzeganek Olaf, Marceli Vogt
