Dominik Jon
Hola! Nazywam się Dominik i jestem uczniem 3 klasy informatycznej A. Regularnie chodzę na siłownię, lubię pisać strony oraz grać w gry komputerowe. W Hiszpanii zajmuję się tym, co lubię najbardziej, czyli tworzeniem stron internetowych, głównie za pomocą narzędzia WordPress.
Opinia o praktyce:
Te 4 tygodnie w hiszpańskiej Sewilli były bardzo dobrze spędzonym czasem i mogę powiedzieć, że dla mnie wyjazd ten był bardzo udany. Poznałem bliżej branżę IT, którą się naprawdę interesuję, poznałem bliżej kulturę i styl życia Hiszpanów, stałem się bardziej otwarty na poznawanie obcych ludzi, oraz bardzo rozwinąłem swoją umiejętność mówienia po hiszpańsku. Wszystkie wycieczki były świetne i zagwarantowały mi masę wspomnień na całe życie, ale i tak najbardziej zapamiętam wyjazd na plażę w Matalascañas, która według mnie była najlepiej spędzonym czasem podczas tego wyjazdu. Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w takim projekcie, ponieważ można spędzić niesamowity czas w tym cudownym kraju i nabyć wiele nowych umiejętności.
Praca:
Pracuję w małej, 3-osobowej firmie o nazwie EnREDate y Conecta, zajmującej się tworzeniem stron internetowych, grafiką komputerową oraz pozycjonowaniem SEO. Moim głównym zadaniem jest zaprojektowanie i stworzenie strony, gdzie muzycy mogą zamieszczać muzykę, którą sami stworzyli, a ich promotorzy i potencjonalni inwestorzy mogą tej muzyki słuchać i kontaktować się z nimi. Projekt nosi nazwę MYTRONOMY, a całe stworzenie strony i wszystkich potrzebnych rzeczy potrzebnych do komunikacji między użytkownikami zajmuje mi już 2 tygodnie, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Firma znajduje się w sąsiedniej miejscowości Dos Hermanas, a cały dojazd zajmuje mi około godziny, czyli tyle ile mniej więcej zajmuje mi dojazd z domu w Polsce do ZST. Codziennie pracuję przez 6h od godziny 8 do 14, a atmosfera podczas pracy jest bardzo luźna i przyjacielska, bez problemu możemy wybrać się na półgodzinną przerwę do pobliskiego baru, żeby zjeść coś dobrego albo napić się kawy. Jak na razie nauczyłem się wielu nowych rzeczy, pracuję głównie w WordPressie, ale nie raz muszę też pisać własne kody w CSS, PHP czy w JavaScript, bo WordPress nie pozwala na wiele rzeczy, które chcę zmienić w stronie. Podsumowując, naprawdę pozytywnie oceniam czas spędzony w EnREDate y Conecta, nauczyłem się wielu nowych rzeczy i sposobów rozwiązywania typowych problemów, i prawdziwego procesu tworzenia stron internetowych, więc polecam praktyki w tej firmie każdemu kto interesuje się pisaniem stron i chce się rozwijać w tym kierunku.
Zakwaterowanie:
Nasza dwójka została przydzielona do rodziny mieszkającej na wschodnich obrzeżach Sewilli, w dzielnicy El Cerro del Águila. Mieszkamy w dwupiętrowym bloku, mieszkanie jest przeciętnej wielkości, ma wszystko co potrzebne do życia: kuchnię, łazienkę, jadalnię, pokój host rodziny, nasz pokój i pokój dodatkowy do którego w 2 tygodniu wprowadzili się Włosi również z projektu Erasmus+.
Pokój mój i Dominika jest umeblowany skromnie i nowocześnie, jedno łóżko piętrowe, dwie półki, stolik i okno na ulice i sąsiedni blok. Tuż po przybyciu do Sewilli zostaliśmy ciepło przyjęci przez Blance i Alejandrę, naszą host rodzinę. Równie ciepło przyjęły nas pulchny Queso i drobniutki Milo, dwa białe koty w czarne łatki. Dzięki Blance, Alejandrze, Queso, Milo i rodziny Alejandry, która co jakiś czas wpadała do nas na pogawędki już po pierwszym tygodniu czuliśmy się jak w domu. Drugiego tygodnia dołączyła do nas trójka rówieśników z Włoch, którzy również przyjechali do Sewilli na praktyki w ramach programu Erasmus+. Wnieśli sobą dużo radosnej atmosfery, oraz co jakiś czas pomagali w porozumieniu się z host rodziną. Na miejscu tylko Blanca w miarę rozumiała język angielski, Alejandra nie znała tego języka, na szczęście na pomoc przyszła technologia (Google Translate), własna znajomość języka i Włosi którzy znali hiszpański. Podczas całego naszego zakwaterowania właściwie nie było rzeczy ani sytuacji na które moglibyśmy narzekać, jedzenie było smaczne i nie brakowało go, zawsze kiedy jechaliśmy gdzieś na wycieczkę, Alejandra pakowała nam kanapki i wodę jako prowiant.
Zakwaterowanie u Blanci i Alejandry, pod czujnym okiem Queso i Milo, było jednym z najlepszych naszych doświadczeń w czasie projektu. Rodzina była bardzo miła, nie brakowało nam niczego, często służyły nam radą i anegdotkami z hiszpańskiego życia codziennego.
~ Jon Dominik, Michalak Piotr
