Piotr Michalak

Nazywam się Piotr Michalak, jestem uczniem klasy 3 Inf A, interesuje się wszystkim czym się da. Nie ma dla mnie granic ani trudności nie do przejścia, dlatego dla mnie wyjazd na praktyki do Sewilli jest idealną okazją do poznania nowych ludzi, sprawdzenia własnych umiejętności i zwiedzenia kawałka świata.

Opinia o praktyce:

Bardzo się cieszę z tego, że miałem możliwość wziąć udział w projekcie wyjazdu do Hiszpanii w celu odbycia praktyk. Wspomnienia z pracy i czasu wolnego, na zawsze zostaną ze mną. Projekt pozytywnie mnie zaskoczył, świetnie spędziłem czas pracując w firmie ale też dobrze się bawiłem w czasie wolnym i przewidzianych wtedy wycieczkach: na słoneczne plaże Matalascañas, na Gibraltaru oraz do Kadyksu. Praca dała mi możliwości poszerzenia swoich umiejętności w projektowaniu stron internetowych, a czas poza pracą dał mi możliwość spróbowania hiszpańskiej kultury i stylu życia. Praktyka w Hiszpanii to rzecz, w której na pewno warto wziąć udział.

Praca:

Pracuję razem z Dominikiem Jonem w EnREDate y Conecta, niewielkiej firmie zajmującej się projektowaniem stron internetowych i ich pozycjonowaniem. Firma mieści się w Dos Hermanas, miasteczko znajduje się około 12 kilometrów na południowy-wschód od Sevilli. Mój dojazd składa się z jazdy metrem na stacje San Bernardo, skąd przesiadam się na miejscowy pociąg podmiejski, którym jadę na stacje Dos Hermanas, z której do firmy pozostaje 5 minut spacerem. Firmowe biuro składa się z dwóch dość dużych pomieszczeń, w których mieści się biurka dla wszystkich pracowników. Opiekunem moich praktyk jest Manuel, CEO i założyciel firmy. Moim drugim „opiekunem” jest Miguel, obaj Panowie są przemili, lubią rzucać różnymi żartami oraz często służą radą. Miguel mówi dobrze po angielsku, Manuel niestety nie, z pomocą przychodzi nam internetowy tłumacz oraz Miguel, który często pomaga w translacji niektórych anegdotek jakie opowiada Manuel. Jako praktykant zajmuję się tworzeniem stron internetowych dla klienta używając WordPressa. Co jakiś czas Layla, czyli nasza współpracowniczka daje nam zadania dotyczące projektowania grafik na stronę, czy napisania krótkiego wpisu na firmowego bloga lub artykułu. Atmosfera w pracy jest bardzo luźna i sprzyjająca uczeniu się zawodu. Manuel, Miguel i Layla zawsze służy mi pomocą i chętnie wyjaśnia mi w jaki sposób rozwiązać problemy jakie często napotykam na swojej drodze w projektowaniu strony. Osobiście uważam, że nie mogę sobie wyobrazić lepszego miejsca na spędzenie stażu, nabyciu nowych umiejętności i obycia się z profesjonalnym projektowaniem stron internetowych.

Zakwaterowanie:

Nasza dwójka została przydzielona do rodziny mieszkającej na wschodnich obrzeżach Sewilli, w dzielnicy El Cerro del Águila. Mieszkamy w dwupiętrowym bloku, mieszkanie jest przeciętnej wielkości, ma wszystko co potrzebne do życia: kuchnię, łazienkę, jadalnię, pokój host rodziny, nasz pokój i pokój dodatkowy do którego w 2 tygodniu wprowadzili się Włosi również z projektu Erasmus+.

Pokój mój i Dominika jest umeblowany skromnie i nowocześnie, jedno łóżko piętrowe, dwie półki, stolik i okno na ulice i sąsiedni blok. Tuż po przybyciu do Sewilli zostaliśmy ciepło przyjęci przez Blance i Alejandrę, naszą host rodzinę. Równie ciepło przyjęły nas pulchny Queso i drobniutki Milo, dwa białe koty w czarne łatki. Dzięki Blance, Alejandrze, Queso, Milo i rodziny Alejandry, która co jakiś czas wpadała do nas na pogawędki już po pierwszym tygodniu czuliśmy się jak w domu. Drugiego tygodnia dołączyła do nas trójka rówieśników z Włoch, którzy również przyjechali do Sewilli na praktyki w ramach programu Erasmus+. Wnieśli sobą dużo radosnej atmosfery, oraz co jakiś czas pomagali w porozumieniu się z host rodziną. Na miejscu tylko Blanca w miarę rozumiała język angielski, Alejandra nie znała tego języka, na szczęście na pomoc przyszła technologia (Google Translate), własna znajomość języka i Włosi którzy znali hiszpański. Podczas całego naszego zakwaterowania właściwie nie było rzeczy ani sytuacji na które moglibyśmy narzekać, jedzenie było smaczne i nie brakowało go, zawsze kiedy jechaliśmy gdzieś na wycieczkę, Alejandra pakowała nam kanapki i wodę jako prowiant. 

Zakwaterowanie u Blanci i Alejandry, pod czujnym okiem Queso i Milo, było jednym z najlepszych naszych doświadczeń w czasie projektu. Rodzina była bardzo miła, nie brakowało nam niczego, często służyły nam radą i anegdotkami z hiszpańskiego życia codziennego.

~ Jon Dominik, Michalak Piotr