Kuba Nowicki
Jestem osobą, która od dziecka fascynuje się technologią komputerów. Moje umiejętności zaczęły się od tworzenia programu zamykającego komputer w notatniku a rozwinęły się na poziom zaawansowanego programowania i serwisowania komputerów. Praktyka zawodowa w programie Erasmus+ umożliwiła mi rozwijanie horyzontów w zakresie informatyki i spełniła moją pasję podróżowania do obcych krajów. Miałem szanse poznać bardzo dużo kochanych osób i spędzać z nimi czas.
Opinia o praktyce:
Udział w praktykach zawodowych w projekcie Erasmus+ był dla mnie niesamowitym zaszczyceniem. Jako praktykant w mieście Sevilla mogłem wdrożyć moje umiejętności w życie. Poznałem wiele przyjaznych osób w trakcie projektu i rozwinąłem swoją wiedzę języka hiszpańskiego poprzez komunikowanie się z moją rodziną, personelem w pracy oraz rdzennymi mieszkańcami. Wycieczki do różnych zakątków Hiszpanii pozwoliły mi odkryć strumień atrakcji. Jestem bardzo usatysfakcjonowany ilością czasu wolnego, który mogłem wykorzystać na zwiedzanie metropolii miasta sam lub z towarzystwem. W prostocie serca polecam każdemu, aby wziął udział w praktykach zagranicznych. Jest to przeżycie nie do zapomnienia.
Praca:
Podczas praktyk w Hiszpanii pracuję w firmie „L&R Informatica”. Moim współpracownikiem jest Dawid Paduch. Praca w tej firmie jest przyjemna, ponieważ zarządzają nami dwaj właściciele – Lorena i Antonio. Obaj potrafią dobrze zorganizować układ pracy i mają 25 lat doświadczenia w swoim biznesie. Są wyrozumiali w razie jakichkolwiek nieporozumień i jesteśmy w stanie dojść do porozumienia mimo bariery językowej. Przejazd z domu do firmy zajmuje mi ok. 30 minut autobusem, natomiast Dawid ma średnio 15 minut drogi komunikacją miejską. W stanowisku montażu i serwisu komputerów mamy bardzo zróżnicowane zadania, m. in. zarządzanie systemami operacyjnymi, doprowadzenie pracy komputera do ładu, montaż urządzeń komputerowych, projektorów, naprawa drukarek, montaż elektryki oraz wiele innych prac. Oczywistą rzeczą jest, że praca ta może być skomplikowana i męcząca, ale w razie jakichkolwiek problemów możemy liczyć na pomoc naszego szefa który jest zawsze przy nas. Dostajemy zlecenia pracy w siedzibie na ulicy C. Becquer 23, albo w szkołach i uniwersytetach do których transport zapewnia nam Antonio. Razem próbujemy wykonać zlecone nam zadania jak najszybciej by uporać się z kolejnymi w innej lokalizacji. Jestem bardzo usatysfakcjonowany moją pracą w tym kierunku i z pewnością nauczyło mnie to do tej pory bardzo dużo.
Zakwaterowanie:
Obaj mieszkamy na dzielnicy Triana na ulicy Francisco Collantes de Teran u rodziny liczącej trzy osoby. Najczęściej przebywa tutaj matka, która nami się zajmuje. Jest ona jak najbardziej w porządku, jeśli czegoś potrzebujemy możemy ją zapytać i wysłucha naszych wszelkich próśb oraz sugestii. Od początku komunikujemy się z nimi korzystając z tłumacza. Przy pierwszym spotkaniu z lokatorką od razu, gdy zauważyła problem z komunikacją wyciągnęła tłumacz, co było miłym zaskoczeniem. Niestety nasza rodzina nie potrafi mówić po angielsku, jednakże używanie tłumacza, gestów wraz z podstawowymi umiejętnościami z języka hiszpańskiego potrafimy się zrozumieć. Mieszkanie jest w dobrym stanie, jednakże pokoje takie jak łazienka oraz nasz są bardzo małe. W domu znajdują się trzy koty, które są dla nas pozytywnym aspektem mieszkania tutaj, ponieważ obaj lubimy koty. Posiłki jemy podczas ustalonych godzin dostosowanych do godzin naszych prac. Jedzenie jest w porządku, momentami trafia się posiłek, który nam mniej smakuje, aczkolwiek właścicielka domu stara się dostosować jedzenie do naszych gustów. Niestety w naszym pokoju nie ma klimatyzacji, ale przynajmniej dostaliśmy wiatrak. Mamy wystarczająco miejsca na rzeczy osobiste, dodatkowo w razie potrzeby lokatorka zaoferowała nam więcej miejsca. Do pracy nie mamy daleko. Jeden z nas podróżuje metrem i dostaje się do pracy w 15 minut, a drugi autobusami mniej więcej pół godziny.
Podsumowując. Zakwaterowanie dało nam dużo możliwości poznania hiszpańskiej kuchni oraz stylu życia Hiszpanów. Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni w jaki sposób zostaliśmy ugoszczeni.
~ Nowicki Kuba, Trembaczowski Marcin
